04-30-2006, 09:24 PM
de7th napisał(a):Ja zawsze będę czcił duet Skolnick - Peterson, który stanowił prawdziwą siłę Testamentu. Po odejściu Alexa zespół nigdy już nie osiągnął takiego poziomu. Obaj gitarzyści mieli niesamowity feeling, z czego Eric nadawał niesamowity klimat rytmicznymi wstawkami, np. we wstępach do niektórych utworów z New World Order, a Alex rozwijał pełną ekpresję połączoną z mistrzowską techniką (błyskawiczne arpeggia, i niekonwencjonalne skale to niejako jego znak firmowy).
Dokladnie i dlatego tak trudno mi sie gra solowki Skolnicka. W ogole po takim calym "Burnt Offerings" to nawet dobrze rozgrzana lapa mnie z lekka napierdala.
m a s t e r s o f m e t a l, a g e n t s o f s t e e l !

