04-30-2006, 09:15 PM
Ja zawsze będę czcił duet Skolnick - Peterson, który stanowił prawdziwą siłę Testamentu. Po odejściu Alexa zespół nigdy już nie osiągnął takiego poziomu. Obaj gitarzyści mieli niesamowity feeling, z czego Eric nadawał niesamowity klimat rytmicznymi wstawkami, np. we wstępach do niektórych utworów z New World Order, a Alex rozwijał pełną ekpresję połączoną z mistrzowską techniką (błyskawiczne arpeggia, i niekonwencjonalne skale to niejako jego znak firmowy).


![[Obrazek: neostrada3ol.gif]](http://img473.imageshack.us/img473/3866/neostrada3ol.gif)