04-29-2006, 03:59 PM
Quentin Tarantino zaprzeczył, jakoby miał kręcić film o życiu Jimiego Hendrixa.
Według wypowiedzi producentów w Dragonslayer Films, reżyser był zauroczony scenariuszem i miał współpracować nad projektem razem z bratem muzyka, Leonem.
Zdjęcia miały się rozpocząć jeszcze w tym roku w Seattle, Nowym Jorku, Toronto i Londynie.
Według serwisu Ain't It Cool News, Quentin został zagadnięty przez dziennikarzy na temat filmu podczas festiwalu w Teksasie. Reżyser odpowiedział, że to "wszystko jest zmyślone", i że "nie ma w tym za grosz prawdy".
ech ten holilud ;)
Według wypowiedzi producentów w Dragonslayer Films, reżyser był zauroczony scenariuszem i miał współpracować nad projektem razem z bratem muzyka, Leonem.
Zdjęcia miały się rozpocząć jeszcze w tym roku w Seattle, Nowym Jorku, Toronto i Londynie.
Według serwisu Ain't It Cool News, Quentin został zagadnięty przez dziennikarzy na temat filmu podczas festiwalu w Teksasie. Reżyser odpowiedział, że to "wszystko jest zmyślone", i że "nie ma w tym za grosz prawdy".
ech ten holilud ;)

