11-08-2005, 05:30 PM
Nom i ktory swintuch slyszal juz "Scabdates"?
Jak dla mnie niezly "zywy" krazek zespolu, szkoda, ze to nie DVD. Naprawde wtedy mozna byloby rzucic im note 666/10. Jamowanie idzie im swietnie, ale z taka energia miloby sie tez ogladalo to co robia na scenie i jak to w praktyce wyglada.
Jak dla mnie niezly "zywy" krazek zespolu, szkoda, ze to nie DVD. Naprawde wtedy mozna byloby rzucic im note 666/10. Jamowanie idzie im swietnie, ale z taka energia miloby sie tez ogladalo to co robia na scenie i jak to w praktyce wyglada.

