08-21-2006, 08:19 AM
Cytat:Abstrahując od twórczości Wakemana chcialem wyrazic krótką opinie n/t obszernej dyskografii Yes. Nie chce wzbudzac jałowej dyskusji o gustach ale jak dla mnie z dyskografii Yes do pozycji kultowych i mogacych konkurowac z najwazniejszymi płytami KC, VDGG, Genesis czy ELP mogę zaliczyć tylko (a może aż) 6 płyt - chyba wiadomo jakie - od YES Album do GFTO.Nie inaczej - chociaz IMO "Tales From Topographic Oceans" jest nieco zbyt toporna i pompatyczna, a momentami wlasciwie nudna. "The Remembering - High the Memory" np. ten walek jest dla mnie cholernie nuzacy, najchetniej w ogole bym wywalil go z tej plyty. Wole bardziej energiczne wcielenie Yes (czytaj - "Close To The Edge", "The Yes Album", "Fragile" i "Going For The One"). Co do reszty wypowiedzi - swietna prawda.
Cytat:A w latach 80-tych tradycję progresu trzymali ... wiadomo ktoJethro Tull?

