04-08-2006, 12:59 PM
Ja byłem w Chorzowie na koncercie Hetzera i Necrocide(jeszcze grał Thorsmork i Iperyt), obie kapele wypadły nieźle, zwł. Necrocide. Kadath mają sale prób w tym samym budynku co ja, brzmią na ogół dobrze, ale są potwornie monotonni - po 20 minutach ma sie ich dość. Nuclear Vomit nie widziałem w życiu.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

