03-31-2006, 03:16 PM
Nowe płyty są niezłe, ale raczej na zasadzie "ja pierdole Hellhammer to jednak wymiata"
na początek oczywiście "De Mysteriis dom sathanas". Niesamowity album, naprawde robi ogromne wrażenie, świetne riffy(kopiowane potem przez 5 miliardów zespołów) i nieziemski, grobowy wokal Attilli. Co jeszcze? mi podoba się "Deathcrush", takie bardziej oldskuowe granie. Nie polecam koncertówek(mają z dupy brzmienie), chyba że grasz na perkusji, to posłuchaj sobie "Mediolanum Capta Est", bo tam słychać TYLKO bębny
na początek oczywiście "De Mysteriis dom sathanas". Niesamowity album, naprawde robi ogromne wrażenie, świetne riffy(kopiowane potem przez 5 miliardów zespołów) i nieziemski, grobowy wokal Attilli. Co jeszcze? mi podoba się "Deathcrush", takie bardziej oldskuowe granie. Nie polecam koncertówek(mają z dupy brzmienie), chyba że grasz na perkusji, to posłuchaj sobie "Mediolanum Capta Est", bo tam słychać TYLKO bębny
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

