03-24-2006, 08:52 PM
A co sądzicie o solowej twórczości instrumentalistów Yes? Moim zdaniem, stoi ona na naprawde wysokim (a nawet bardzo wysokim, przewyższającym niekiedy dokonania ich macierzystej grupy) poziomie. Glownie chodzi mi tutaj, o muzyke wieloletniego członka kapeli, wirtuoza klawiszy Rick'a Wakeman'a. Nie znam niestety całej dyskografii tegoż Pana, gdyż jest wyjatkowo obszerna, ale zapoznałem się z krazkami powszechnie uważanymi za najlepsze. Z tych kilku przesłuchanych przeze mnie CeDek'ow ( "Journey To The Center of The Earth", "The Myths & Legends of King Arthur", "Lisztomania", "White Rock" oraz "Time Machine") szczególnie powaliły mnie dwie pierwsze, czyli "Journey ..." oraz "The Myths ...". Kiedy słucham tej muzyki w całości skomponowanej przez Wakemana, nie przychodzi mi do glowy nic innego jak bić temu Panu pokłony. Toż to jest naprawde fenomenalne! Widać, że w latach 70' całkowicie pochłonięty był pracą w Yes, gdyż można usłyszeć tutaj pewne powiązania z tą kapelą. Bliskie macierzystej grupie jest wlasciwie wszystko - od muzyki nan zaprezentowanej, przez rozwiazania harmoniczne, az po budowe utworow. W tym wypadku jest to moim zdaniem zaleta - bo po co zmieniac cos, co jest juz doskonale? Jak przystało na wirtuoza-pianiste, możemy na w.w plytkach usłyszeć i cieszyć się brzmieniem rozmaitych instrumentów klawiszowych, takich jak m.in fortepian, klawesyn, klawikord czy urzadzenia elektroniczne. Na krazkach usłyszymy także ogrom instrumentów typowych dla rocka progresywnego czyli flety, trabki, orkiestre itd. Ważną rolę pełni dynamiczna gra perkusisty oraz sporadycznie pojawiającej się partii gitary elektrycznej. Utory zawarte na powyzszych albumach mozna wlasciwie uznac za muzyke klasyczna (niekiedy nawet nazwa LP swiadomie nawiazuje do znanych kompozytorow, np. "Lisztomania") , a prawdziwa jazda zaczyna się gdy w "Journey ..." możemy usłyszeć fragment mojego ulubionego walka z muzyki klasycznej, a mianowicie - "W Grocie Króla Gór" E.Griega. Reasumujac, co najmniej dwie płytki Wakemana zapisaly sie do kanonu rocka i warto je znac. Chodzi mi tutaj konkretnie o "Journey To The Center of The Earth" oraz "The Myths & Legends of King Arthur ", ktore to mozna nazwac "lektura obowiazkowa".
![[Obrazek: rickwakemanentcentbi9.jpg]](http://img172.imageshack.us/img172/6164/rickwakemanentcentbi9.jpg)
Na kolana! ;]
![[Obrazek: rickwakemanentcentbi9.jpg]](http://img172.imageshack.us/img172/6164/rickwakemanentcentbi9.jpg)
Na kolana! ;]

