08-23-2006, 06:47 PM
Przesłuchałem "The Eraser" po raz pierwszy i jak na razie bez zachwytów. Najlepszy jest singlowy "Harrowdown Hill", a ogólnie chyba nie ma startu do albumów Radiohead. Poczekam, włączę jeszcze kilka razy, zapoznam się lepiej, choć nie wydaje mi się, by była to akurat płyta z gatunku tych przyswajalnych dopiero po kilku, kilkunastu przesłuchaniach.

