03-20-2006, 03:17 PM
KelThuz napisał(a):tak jak JP z Killing Machine. To są fakty, zwyczajne muzyczne fakty.
A ManowaR nie ma nic wspólnego z powermetalem, Helloween tym bardziej.
"Killing Machine", poza "Hell bent for leather", "Running wild" i "Delivering the goods" to średniawka, hegemonia Judasów zaczęła się od koncertówki "Unleashed in the east", która niszczy wszystko w promieniu 666 kilometrów od odtwarzacza. A z tym że wcześniejsze albumy JP to hard rock też oczywiście się nie zgodze. Poza debiutem muza na płytach z lat 76 - 79 jest muzycznie podobna do póxniejszych już jednoznacznie metalowych krążków. A że brzmi jak brzmi to już "wina" tego że tak się wtedy po prostu nagrywało, takie było brzmienie.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

