03-18-2006, 06:28 PM
-Rene- napisał(a):Jak dla mnie idealny na sobotni poranek i białą kawe,ale TYLKO sobotni poranek.
No i jeszcze milo jej sie slucha w deszczowe wieczory, przyklejonym do szyby, gapiac sie na swiatla miasta w oddali. :]
Tomash napisał(a):Oj śpiewać to ta pani nie potrafi.
nie lubie akiej stylistyki, to że da się słuchać to wyłącznie zasługa podkłądu - 2/10.
Gdy zlapie sie klimat tego albumu, to przyjemnosc plynaca z jego sluchania wzrasta niebotycznie. Sek w tym, ze nie jest to muzyka, ktora slucha sie na okraglo. Trza byc w odpowiednim nastroju. Imho jako chillout sprawdza sie znakomicie.
ps>Musze cosik wyjasnic- teksty sa glupkowate jesli mowa o formie. Tresc i cala koncepcja albumu jest calkiem niezla, ale denerwuja mnie miejscami zalosne rymy.

