03-17-2006, 11:57 PM
Nevermore: "The Ultra-Violence" to JEST thrashowy wykop w mordę. Z płyty na płytę stawali się bardziej rockowi, przy czym wnosiło to do ich muzyki pewną świerzość. "Frolic..." cenię sobie w zasadzie na równi z TUV, "Act III" jest jeszcze bardziej zajebisty! Ale już mniej thrashowy "Art of Dying" miażdży jajca!

