03-16-2006, 11:08 PM
Kamael napisał(a):Hmmm, a ciekawi mnie jakie masz zdanie o Mars Volcie - jednym z zespołów, przed którym padam na kolana. Podobieństwo polega na tym, że im także zaciekli krytycy zarzucają przerost formy nad treścią ; ).
Jedynkę MV znam na pamięć, dwójkę przesłuchalem i jest bardzo dobra. Puszczam sobie to jednak niezbyt często dokladnie ze względu iż do ich muzy trzeba podejść z maxymalnym skupieniem by wyłowić z natłoku instrumentalnego pseudo-zgiełku sedno sprawy (w DT przychodzi m ito jednak łatwiej). Podobnie jak DT jest to muza dla koneserów którzy wykraczaja muzycznym gustem poza muze "lekka, ładną i przyjemną" i oczekują głębszych doznań. Widać iż chlopaki z MV tworzą własny, jakże oryginalny świat muzyczny. Jesli chodzi o stopien oryginalności, odmienności od innych kapel i wyrazistości wlasnego stylu to spokojnie moge ich porównac do takiego Primusa (nie porownuje ich muzyki tylko ogół dzialalności) którego nijak nie można odnieść do jakiejkolwiek innej kapeli. Jesli chodzi o ich muzyke to bardziej siadla mi "Frances The Mute" i powiem ci że gdyby każdy kawalek mial polot "Cygnus..." i klimat "The Widow" to byliby dla mnie geniuszami. A tak, z powodu iż czasem (jak dla mnie subiektywnie) zbyt wpadają w psychodeliczne galopady instrumentalne, sa dla mnie jedynie bliscy geniuszu
Zwrócę też uwagę na to iż, mimo wszystko oparte na metalowych pochodach z domieszkami innych gatunków "galopady" DT są jednak bardziej przystępne niż już totalnie odjechane i czasem zbyt podlane psychodelią jazdy MV.
Reasumujac: z pewnością MV jest jeszcze bardziej oryginalną kapelą niż nawet Dream Theater. Lecz muza tych drugich trafia do mnie bardziej.

