08-25-2006, 11:07 AM
no i taka rozmowe rozumiem 
a wiec gdy zanioslem gosciowi ten wzor popatrzyl na mnie zdziwiony ze takie cos stworzylem, a jak juz powiedzialem ze nie chce wypelnienia to sie podlamal, no ale dalem mu to na 2 dni do domu zeby sie przygotowal, nadszedl dzien tatuowania no i siedze on mnie meczy i meczy, myslalem ze zajmie to godzinke, gora poltorej.. coz zajelo 3 i musze isc na poprawke bo jak mi na kosci dziargal to juz nie mogl xD a robil to tak dlugo bo nie mogl wlozyc wiecej igiel (tak przynajmniej sie tlumaczyl) ogolnie to moglo byc gorzej. ale przyznam gosc wie co robi, wiec skoro jemu zajelo to 3h i jeszcze troche pozniej to wydaje mi sie ze cos w tym jest, bo sam mowil ze dziwny wzor. dalej idac moge mu wierzyc ze sie zna na tym bo jestem jednym z jego ostatnich klientow, za pare dni wyjezdza do angli pracowac tam w studiu..

a wiec gdy zanioslem gosciowi ten wzor popatrzyl na mnie zdziwiony ze takie cos stworzylem, a jak juz powiedzialem ze nie chce wypelnienia to sie podlamal, no ale dalem mu to na 2 dni do domu zeby sie przygotowal, nadszedl dzien tatuowania no i siedze on mnie meczy i meczy, myslalem ze zajmie to godzinke, gora poltorej.. coz zajelo 3 i musze isc na poprawke bo jak mi na kosci dziargal to juz nie mogl xD a robil to tak dlugo bo nie mogl wlozyc wiecej igiel (tak przynajmniej sie tlumaczyl) ogolnie to moglo byc gorzej. ale przyznam gosc wie co robi, wiec skoro jemu zajelo to 3h i jeszcze troche pozniej to wydaje mi sie ze cos w tym jest, bo sam mowil ze dziwny wzor. dalej idac moge mu wierzyc ze sie zna na tym bo jestem jednym z jego ostatnich klientow, za pare dni wyjezdza do angli pracowac tam w studiu..

