03-14-2006, 08:16 PM
I za tą dziwną oszołomo-lirycko-głupawkę własnie lubiałem Romka (a takze wielu moich znajomych którzy też nie moga sie pogodzic z jego wyrzuceniem).
A co do schematyczności koncertów - to są to już ludzie nieco zaawansowani wiekim i, chcąc nie-chcąc dla nich koncerty (zwłaszcza w trasie) to rutyna. Taka kolej rzeczy - wystarczy popatrzeć na wiele kapel dinozaurów
A co do schematyczności koncertów - to są to już ludzie nieco zaawansowani wiekim i, chcąc nie-chcąc dla nich koncerty (zwłaszcza w trasie) to rutyna. Taka kolej rzeczy - wystarczy popatrzeć na wiele kapel dinozaurów

