03-13-2006, 08:56 PM
Z jednej strony szanuję tę grupę ale z drugiej strony mdli mnie nieco na jej myśl (wiem, niezły paradoks
) - zwłaszcza kiedy widzę/słyszę 'naszego kochanego Romana'. Przez tego Pana zespół był... delikatnie mówiąc... śmieszny
.
) - zwłaszcza kiedy widzę/słyszę 'naszego kochanego Romana'. Przez tego Pana zespół był... delikatnie mówiąc... śmieszny
.

