08-27-2006, 09:35 AM
Nigdy ich nie lubiłem i nie lubię. Nie wiem czym się tu podniecać. Ich muzyka jest zimna, monotonna, wtórna, przewidywalna, ogólnie "niemiecka" i brzmi jak z automatu. Niby o to chodzi w industrialu, ale takiemu Ministry nie sięgają po pięt, gdyż Al Jourgensem umie poprostu robić fajne kawałki z industrialnych brzmień...a rammstein zero finezji, zero solowek, nic wirtuozerii i debilny wizerunek. Chwytają sie jedynie prostych chwytliwych brzmień ktore na początku brzmią fajnie, lecz po jednym przesłuchaniu poprostu są już nudne. W albumach Mutter,ReiseReise i Rosenrot nie ma nic ciekawego, ta muza jest toporna ja cep. Jedyne co w całej karierze rammstein im sie udało to riff do "Links 2,3,4" i całkiem zgrabny kawałek "Seeman" z pierszej plyty która poza tym jest tępa jak pozostałe...
Pewnie mi się dostanie ale taka jest prawda. Cienkie szwabskie granie i nic więcej
Nie ma porównania do NIN czy Ministry, a nawet Mansona
Pewnie mi się dostanie ale taka jest prawda. Cienkie szwabskie granie i nic więcej
Nie ma porównania do NIN czy Ministry, a nawet Mansona
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced

