08-27-2006, 05:14 PM
Wiem, ze jest patos i relacja jest dosc chaotyczna, ale ja po prostu bede musial kupic i przesluchac ten koncert jeszcze kilka razy, zeby go w pelni docenic. Trzy godziny muzyki to zbyt duza porcja do ogarniecia na raz, szczegolnie na zywo, kiedy nieustatnie ktos Cie szturcha i popycha zarzekajac sie, ze to "ostatni raz" i przez to nie masz mozliwosci aby sie dokladnie skupic. [A juz w ogole ciezka jest ta sztuka, kiedy ma sie doczynienia z muzyka Floyd'ow czy Gilmoura w ktorej kazdy szczegolik jest wazny]

