03-06-2006, 08:41 PM
Zaorać.
Polskie Bullet for My Valentine? Oryginał - gówno, to nie lepsze. Momentami brzmi jak nieudolna kalka KsE... ile można słuchać takich bandów? One rosną jak grzyby po deszczu. Prędzej czy poźniej ta moda musiała dotrzeć na Polską ziemie :/ (był nu teraz to 'żondzi' wśrod nastolatków... qrwa). Badziadło.
Temu nowofalowemu emo-metalcore'owi mówimy NIE.
Polskie Bullet for My Valentine? Oryginał - gówno, to nie lepsze. Momentami brzmi jak nieudolna kalka KsE... ile można słuchać takich bandów? One rosną jak grzyby po deszczu. Prędzej czy poźniej ta moda musiała dotrzeć na Polską ziemie :/ (był nu teraz to 'żondzi' wśrod nastolatków... qrwa). Badziadło.
Temu nowofalowemu emo-metalcore'owi mówimy NIE.

