03-01-2006, 05:32 PM
był sobie stary pies łańcuchowy bobik. pewnego razu tak rzekł do swojego
pana:
- panie, postaw na mnie cały swój majątek i wystaw mnie do wyścigu
- co ty bobik stary jestes nie masz kondycji.
- nie, nie, mam długi łańcuch i troche trenowałem
nie namyślając się długo pan wystawił bobika do wyścigu. do obiegnięcia były
trzy okrązenia. po pierwszym okrązeniu bobik przybiega ostatni. jego pan zły
jak osa krzyczy:
- bobik co ty odpierdalasz postawiłem na ciebie cały majątek!
- spokojnie, spokojnie w drugiej rundzie nadrobię...
po drugim okrązeniu bobik znowu przybiega na końcu.
- bobik co ty robisz wciąż przegrywasz!
- spokojnie spokojnie, w ostatnim nadrobię
po ostatnim okrążeniu bobik przybiega ostatni. jego pan maksymalnie
wkurwiony krzyczy:
- ty chuju przez ciebie przegrałem cały majatek, co ty odpierdalasz?!
a bobik na to:
- nie wiem.
hahah, rozjebało mnie
pana:
- panie, postaw na mnie cały swój majątek i wystaw mnie do wyścigu
- co ty bobik stary jestes nie masz kondycji.
- nie, nie, mam długi łańcuch i troche trenowałem
nie namyślając się długo pan wystawił bobika do wyścigu. do obiegnięcia były
trzy okrązenia. po pierwszym okrązeniu bobik przybiega ostatni. jego pan zły
jak osa krzyczy:
- bobik co ty odpierdalasz postawiłem na ciebie cały majątek!
- spokojnie, spokojnie w drugiej rundzie nadrobię...
po drugim okrązeniu bobik znowu przybiega na końcu.
- bobik co ty robisz wciąż przegrywasz!
- spokojnie spokojnie, w ostatnim nadrobię
po ostatnim okrążeniu bobik przybiega ostatni. jego pan maksymalnie
wkurwiony krzyczy:
- ty chuju przez ciebie przegrałem cały majatek, co ty odpierdalasz?!
a bobik na to:
- nie wiem.
hahah, rozjebało mnie

