03-01-2006, 04:50 PM
SuicideKaiten napisał(a):Tomash napisał(a):(z uporem maniaka będe powtarzał że czymś takim może stać się przystanek Woodstock
Super. Tylko jaki sens mieliby sataniści na festiwalu pod hasłem "miłość, przyjaźń, muzyka"?
boszzszszsz... a jaki ma sens Satyricon na Roskilde? Widać jednak jakiś ma, skoro ich występ oglądało tam całkiem sporo ludzi. Ale czego ja wymagam, przecież u nas nawet impreza typu With full force się nie uda, bo panowie metalowcy "z brudasami bawić się nie będą". Hasło jak hasło, można zmienić
tak samo jak forme festiwalu - chodzi mi o to, że właśnie w Kostrzynie istnieje już dobra infrastruktura, zaplecze itp.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

