08-29-2006, 02:34 PM
jak za oknem pochmurno to światło w pokoiku mym chujowe, a jak oswietlenie mi sie nei podoba, to siakos tak odrazu rysować mi sie totalnie nie chce. Jak miałbym zacząc coś greźdać to bym sie lepiej za tego smoczysława wziął, bo od ostatniego skana (tego któy widziałeś) to tylko raz do tego zasiadłem, co zaowocowało w przybycie nieba, kawałka ziemii, głowy, ogona i paru poprawek. "Praca" nad tym artem trwa juz ze półtora roku a łączy czas przy sztaludze to pare (parenaście?) godzin :rotfl:
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

