11-13-2005, 06:11 PM
"Kod..." to właśnie taka książka na wieczór, ciekawa, z szybko toczącą się fabułą, ale nic ponadto. Ja już teraz niewiele z niej pamiętam (przeczytałem ją może jakiś rok temu). Nie jest moim zdaniem niczym szczególnym, tymbardziej lekturą, do której warto by wracać, czy której należy przypisywać miano rzetelnego źródła.

