02-16-2006, 04:39 PM
ja zobacze czy sie pojawie, bo to w koncu w moim miescie, tylko ze tym razem nie na Skwerze, ale na Babich Dolach. W zeszlym roku akurat bylem na Wegrzech, ale pewno tez bym nie poszedl, mimo ze naprawde nazwy robily wrazenie. Ponoc jednak najlepszy byl Snoop Dogg i wlasnie White Stripes. Jak jeszcze zaprosza jakas fajna wspolczesna kapele typu Mogwai to oczywiscie bede tam. No i milo byloby, jakby jakas w miare dobra elektronika byla, jak w zeszlym roku. Tez wolalbym byc na Heinekenie niz na Woodstocku.
Tomash- wg mnie dobrze, ze mamy chociaz jeden calkiem spory europejski festiwal, na ktory przyjezdzaja np. ludzie z zagranicy i duze gwiazdy. No sorry, ale na np. Wishbone Ash to malo kto przyjechalby. Wiadomo, sponsor jest zalezny jakby nie bylo od muzyki bedacej akurat w modzie.
niezalowcy- to taki odlam krytykujacy wszystko co zostanie nie daj Boze uznane przez wiekszosc za dobre (polecam porcysa i ostatnia recenzje Lao Che
) byle tylko jakos sie zauwazyc, miec 'inny' gust i zazwyczaj probujacy zarywac laski na muzyke. Lubuja sie w kapelach z wysp brytyjskich, ktore zazwyczaj sa zzynka z Oasis, Joy Division i Beatlesow i w ekwadorskich kapelach, wydajacych plyty w ilosciach egzemplarzy 200.
Tomash- wg mnie dobrze, ze mamy chociaz jeden calkiem spory europejski festiwal, na ktory przyjezdzaja np. ludzie z zagranicy i duze gwiazdy. No sorry, ale na np. Wishbone Ash to malo kto przyjechalby. Wiadomo, sponsor jest zalezny jakby nie bylo od muzyki bedacej akurat w modzie.
niezalowcy- to taki odlam krytykujacy wszystko co zostanie nie daj Boze uznane przez wiekszosc za dobre (polecam porcysa i ostatnia recenzje Lao Che
) byle tylko jakos sie zauwazyc, miec 'inny' gust i zazwyczaj probujacy zarywac laski na muzyke. Lubuja sie w kapelach z wysp brytyjskich, ktore zazwyczaj sa zzynka z Oasis, Joy Division i Beatlesow i w ekwadorskich kapelach, wydajacych plyty w ilosciach egzemplarzy 200.

