02-15-2006, 05:34 PM
Tuomasss napisał(a):O, Dylogia Shandril to zdaje się pierwsza rzecz z FR jaka mi wpadła w ręce. Z tego co mi się przypomina to czytadło całkiem na poziomie było, czytało się szybko i bez specjalnych zgrzytów.
Jednak uważam, że spora część książek FR to mocno przeciętne pozycje, do przeczytania i zapomnienia. Oczywiście jest kilka perełek.
Cała sztuka to te perelki wyłowic - z pewnoscia Salvatore i Cunningham to owe perełki, R.A.S.a zaś można zaliczyć już własciwie do swego rodzaju kanonu/klasyki


