02-09-2006, 05:10 PM
Przepraszam bardzo, ale nie o to mi chodziło! Chodzi mi o to, że przestali tworzyć coś a la "łubudubu", tylko zaczęli tworzyć trochę inny rodzaj muzyki. Utwory mają więcej melodyjności, która w poprzednich płytach (Nie licząc "Reise, reise") była w paru utworach zaledwie (np. w "Mutter"). Taką melodyjność lubię.
Jakby nie było będzie bardzo miło

