02-09-2006, 08:32 AM
Przecież to jest pierdolenie kotka z apomocą młotka... to jest tyle samo warte co "ukryte kadry" w reklamach czy teledyskach. Prawda jest taka, że jeśli czegoś nie zobaczymy/usłyszymy to nasza "podświadomość" tego nie zarejestruje, co jest zresztą naukowo udowodnione(gdyby było inaczej, to niemożliwe byłoby istnienie czegoś takiego jak płyta CD, bo przecież na takiej płycie nie ma całego sygnału analogowego, tylko takie jego fragmenty które wystarczają naszym uszom żeby usłyszeć muzyke. A posługując się katolsko-spiskową logiką CD powinny brzmieć pareset razy gorzej...)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

