09-06-2004, 07:49 PM
Po pierwsze trzeba rozgraniczyć pewne fakty. Muzyka Mayhem jest znakomita, Burzum do czasu tez. I tutaj żadnej stronie nie mozna nic zarzucić. To jest pierwsza strona. Mam żal do Grishnaka, że to zrobił, bo brakuje na następnych płytach Mayhem tego magnetyzmu co na "Deathcrash", czy" DMDS". Cóż obędziemy się z wielkim żalem, chociaż Mayhem to już nie to
Burzum był zajebisty do "Filosofem", później spoczął Waść Vikernes na własnej sławie i tłoczył ludziom szmirę. Druga sprawa, co Wy pieprzycie o kobiecie itp. (jeżeli chodzi o murder). Słyszał któryś z Was o Inner Circle. Nie można być takim ignorantem wypowiadając się publicznie o śmierci Euronymousa. Poczytajcie, później piszcie
Burzum był zajebisty do "Filosofem", później spoczął Waść Vikernes na własnej sławie i tłoczył ludziom szmirę. Druga sprawa, co Wy pieprzycie o kobiecie itp. (jeżeli chodzi o murder). Słyszał któryś z Was o Inner Circle. Nie można być takim ignorantem wypowiadając się publicznie o śmierci Euronymousa. Poczytajcie, później piszcie
We are going to hell for this.666

