02-01-2006, 10:18 PM
Usłyszałem kawałek "I Bet You Look Goodę promujący ich płytę i... o dziwo mile się zaskoczyłem. Dodam że cala nagonka i szum medialny bardzo podejrzliwie mnie zastawił jeszcze zanim ich posłuchałem. Spodziewałem się ze usłysze odgrzewane kluchy spod znaku wielu kapel brytyjskich, które media okrzyknęły "rewolucyjnymi", sam nie wiem czemu. A usłyszałem muzykę bardziej amerykańska (zalatuje mi White Stripesami) niż brytyjską. Subiektywnie reasumując: mile się zaskoczyłem i sięgne po płytę - wtedy się wypowiem.
PS. The Killers to chyba kapela z NY a nie brytyjska. I wielu nie odróżna jak widać brit-popu od grarażowego rocka spod znaku White Stripes. To taka różnica jak między Kreatorem a Deathem - całkiem inna bajka.
PS. The Killers to chyba kapela z NY a nie brytyjska. I wielu nie odróżna jak widać brit-popu od grarażowego rocka spod znaku White Stripes. To taka różnica jak między Kreatorem a Deathem - całkiem inna bajka.

