01-27-2006, 08:03 PM
Troche nie na temat ale dość ciekawe: Istnieje takie cuś co się zwie synestazja, i polega na tym, że osobnik dotknięty tą "chorobą" ma nieco inaczej poukładane połączenia nerwoe w mózgu i ni mniej ni więcej tylko... widzi dzwięki. Bez żadnej trawy ani niczego takiego, czad, nie?
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

