01-25-2006, 06:55 PM
Ostatnimi czasy podkusiło mnie by zakosztować nieco 'nowości książkowych'.Sporo dobrych recenzji dane mi było posłyszeć o 'Sto pociągnięć szczotką przed snem'.Wybrałam się więc do księgarni,kupiłam,przeczytałam i się ..rozczarowałam.Cała książka pisana jest w formie pamiętnika,którego autorką jest bodaj 15-sto letnia nimfomanka.Książczyna jest nudna jak flaki z olejem i przewidywalna niczym kolejne odcinki brazylijskiego tasiemca.Ogólnie rzecz biorąc nie polecam kupna absolutnie.Przeczytać to można,pod warunkiem,że nie ma żadnego sposobu na zabicie nudy,a to 'dzieło' wpadnie nam w rece za darmo i zapoznanie się z nim nie będzie wiązało się z absolutnie żadnym wydatkiem finansowym.Moja ocena to 1/10.Owy jeden punkt daje tylko i wyłącznie z tego powodu,że ta opowiastka jest podobno autentycznymi przeżyciami jej autorki,a jeśli jest tak rzeczywiście,to możnaby pannie pogratulować wzorowo wychodowanego zaj*ba i niebanalnego poziomu naiwności,bezsprzecznie zasługującego na w/w jeden punkt.Tak czy owak..oby jak najmniej takich 'nowości' za złodziejskie pieniądze.

