01-23-2006, 06:00 PM
Odświerzam temat, bo niedawno wyszła całkiem sympatyczna koncertówka "Showtime", panowie mimo upływu lat(nie radze patrzeć na ich obecne zdjęcia) nadal w dobrej formie, co zresztą pokazali ostatnimi kilkoma płytami.
Jeszcze raz powtórze: ten zespół w 74 roku grał ostrzej niż 90% kapel NWoBHM, a płyty takie jak: Phenomenon, Strangers in the night, Lights out czy Obsession to po prostu czysty geniusz. UFO, Judas Priest, Budgie, Riot i Motorhead - bez tych kapel metalu po prostu by nie było. Panowie mieli ogromny talent do układania świetnych melodyjnych i diabelnie ostrych wałków takich jak "Doctor doctor", "Rock Bottom", "Lights out", w takich ajronach dosłownie w co drugim kawałku słychać UFO. Tyle że Mogg, Way, Schenker i Parker grali po prostu lepiej. Jeśli ktoś uważa się za fana heavy metalu i hard rocka a nie zna tej kapeli ten GEJ
Jeszcze raz powtórze: ten zespół w 74 roku grał ostrzej niż 90% kapel NWoBHM, a płyty takie jak: Phenomenon, Strangers in the night, Lights out czy Obsession to po prostu czysty geniusz. UFO, Judas Priest, Budgie, Riot i Motorhead - bez tych kapel metalu po prostu by nie było. Panowie mieli ogromny talent do układania świetnych melodyjnych i diabelnie ostrych wałków takich jak "Doctor doctor", "Rock Bottom", "Lights out", w takich ajronach dosłownie w co drugim kawałku słychać UFO. Tyle że Mogg, Way, Schenker i Parker grali po prostu lepiej. Jeśli ktoś uważa się za fana heavy metalu i hard rocka a nie zna tej kapeli ten GEJ
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

