01-23-2006, 03:51 PM
Jeśli chodzi o Loreenę słyszałam tylko "The Mask And Mirror" (ale niebawem się to zmieni ;D) Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z przedmówcami. Niezwykle klimatyczna muzyka oraz świetny wokal (swoją drogą barwa głosu Loreeny przypomina mi trochę barwę głosu Tori Amos) Jeśli chodzi o Enyę... Myślę, że nie ma co porównywać jej dokonań z dokonaniami pani McKeenitt, gdyż tworzą one odmienną muzykę. Ja cenię obie artystki, a tym, którzy nie słyszeli polecam drugi i trzeci album Enyi - "Watermark" i "Shepherd Moons" - moim zdaniem jej szczytowe osiągnięcia. Nowsze albumy faktycznie są nieco przesłodzone, a momentami nawet mdłe.
by the grace of god almighty
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters

