01-17-2006, 04:45 PM
wigilia. sielanka, kolędy, rodzina przy stole dzieli się opłatkiem..
ktoś dzwoni do drzwi. w domu konsternacja, bo nikogo się nie spodziewali. pan
domu niepewnie otwiera drzwi, patrzy, a tam brudna, biedna cyganka z malutkim
cyganiątkiem na rękach.
- panie kochany, weź pan to dziecko, ulituj się!
facetowi żal się zrobiło, bo to wigilia, wiadomo taki szczególny dzień, wziął
dzieciaka..
po roku, znowu w wigilę ten sam pan domu otwiera drzwi, patrzy a tam ta sama
brudna, biedna cyganka z malutkim, umorusanym cyganiątkiem na rękach.
- panie kochany, weź pan to dziecko, raz wziąłeś, weź i to!
i znowu facet wziął, bo mu się głupio zrobiło, nie umiał odmówić..
sytuacja powtarzała się przez kolejnych parę lat, aż pewnej wigilijnej nocy
facet otwiera cygance; ta już czeka, naszykowana, gotowa, a on do niej:
- hm.. nieee, w tym roku mamy karpia.
Dziewczynka przychodzi do babci i pyta:
- Babciu, pokażesz mi jakąś magiczną sztuczkę?
Babcia:
- Nie mam teraz czasu, ale dziadek zna kilka, on ci pokaże.
Więc dziewczynka poszła do dziadka.
- Babcia powiedziała, że znasz jakieś magiczne sztuczki. Pokażesz mi jedną?
Dziadek:
- Pewnie, wskakuj na kolanka.
Więc dziewczynka usiadła dziadkowi na kolanach.
- Czujesz palec, uwierający cię w pupę?
- Taaak!
- A ręce mam tutaj.
Kubuś Puchatek i Prosiaczek znaleźli duży słoik miodu. Prosiaczek zaproponował :
- Kubusiu, możemy podzielimy sie miodem razem z Krzysiem ?
- Nie, poradzimy sobie we dwóch. Przynieś tylko łyżeczkę żeby nie jeśc łapami.
Prosiaczek posłusznie poszedł po łyżeczkę, ale gdy wrócił zastał tylko pusty słoik i leżącego obok Kubusia.
- Kubusiu jakto ?! Co Ty zrobiles ?! Przecież mieliśmy się podzielic miodem i zjesc go razem !
- Spierdalaj świnio, bo cię obrzygam...
ktoś dzwoni do drzwi. w domu konsternacja, bo nikogo się nie spodziewali. pan
domu niepewnie otwiera drzwi, patrzy, a tam brudna, biedna cyganka z malutkim
cyganiątkiem na rękach.
- panie kochany, weź pan to dziecko, ulituj się!
facetowi żal się zrobiło, bo to wigilia, wiadomo taki szczególny dzień, wziął
dzieciaka..
po roku, znowu w wigilę ten sam pan domu otwiera drzwi, patrzy a tam ta sama
brudna, biedna cyganka z malutkim, umorusanym cyganiątkiem na rękach.
- panie kochany, weź pan to dziecko, raz wziąłeś, weź i to!
i znowu facet wziął, bo mu się głupio zrobiło, nie umiał odmówić..
sytuacja powtarzała się przez kolejnych parę lat, aż pewnej wigilijnej nocy
facet otwiera cygance; ta już czeka, naszykowana, gotowa, a on do niej:
- hm.. nieee, w tym roku mamy karpia.
Dziewczynka przychodzi do babci i pyta:
- Babciu, pokażesz mi jakąś magiczną sztuczkę?
Babcia:
- Nie mam teraz czasu, ale dziadek zna kilka, on ci pokaże.
Więc dziewczynka poszła do dziadka.
- Babcia powiedziała, że znasz jakieś magiczne sztuczki. Pokażesz mi jedną?
Dziadek:
- Pewnie, wskakuj na kolanka.
Więc dziewczynka usiadła dziadkowi na kolanach.
- Czujesz palec, uwierający cię w pupę?
- Taaak!
- A ręce mam tutaj.
Kubuś Puchatek i Prosiaczek znaleźli duży słoik miodu. Prosiaczek zaproponował :
- Kubusiu, możemy podzielimy sie miodem razem z Krzysiem ?
- Nie, poradzimy sobie we dwóch. Przynieś tylko łyżeczkę żeby nie jeśc łapami.
Prosiaczek posłusznie poszedł po łyżeczkę, ale gdy wrócił zastał tylko pusty słoik i leżącego obok Kubusia.
- Kubusiu jakto ?! Co Ty zrobiles ?! Przecież mieliśmy się podzielic miodem i zjesc go razem !
- Spierdalaj świnio, bo cię obrzygam...

