01-16-2006, 09:09 PM
A ja będę kontrowersyjny i napiszę, że akurat James LaBrie to jeden z wokalistów, którego słuchać po prostu nie jestem w stanie, drażni mnie nieziemsko. Tak więc geniuszem absolutnie bym go nie nazwał... Ogólnie DT do mnie nie przemawia (o czym już tutaj kilkakrotnie pisałem), ale to głównie wokal mnie drażni ; ). Cóż, chyba nigdy do nich się nie przekonam.

