01-16-2006, 09:32 AM
Camel to dziwny zespół.
Znam dość sporo ich płyt i zawsze podobało mi się połączenie delikatnych riffów i takiego balladowego śpiewania z szaloną sekcją rytmiczną. I jakoś nigdy nie kojarzyło mi się z Pink Floyd (którego przestałem szanować od płyty Division Bell).
Nowsze płyty są raczej spokojniejsze, ale i tak świetne.
Cholera, ile to trzeba jeszcze płyt kupić, żeby mieć wszystko...
Znam dość sporo ich płyt i zawsze podobało mi się połączenie delikatnych riffów i takiego balladowego śpiewania z szaloną sekcją rytmiczną. I jakoś nigdy nie kojarzyło mi się z Pink Floyd (którego przestałem szanować od płyty Division Bell).
Nowsze płyty są raczej spokojniejsze, ale i tak świetne.
Cholera, ile to trzeba jeszcze płyt kupić, żeby mieć wszystko...

