01-15-2006, 12:17 PM
Dżemik napisał(a):Zalezy od gustu. Ja wole cover Acidow. Korn widac, ze sie przylozyli i zrobili to starannie, nawet zbyt. AD po prostu zagrali nalezycie - prosto i bez ogrodek, bez zbednego pierdolenia.ReTuRn napisał(a):Acz KoRn nagrał to tak z dupy, ze wyznaczył poprzeczkę nie do przebicia w nagrywaniu jakichkolwiek coverów przez kogokolwiek.
(...)Zagrali go calkiem niezle, a juz na pewno zdecydowanie lepiej niz Titus i jego wesola gromadka.
Dżemik napisał(a):Chyba zle sie wyrazilem.Nie slyszalem Kovenanta TMR, ale TMR Metallici slucha sie przyjemnie. Co do Apocaliptici to chetnie bym wzial ta wiolonczele i pierdolnal jednemu z nichChodzilo mi o sytuacje typu: The Memory Remains Mety i The Memory Remains The Kovenant- wygrywa The Kovenant. Enter Sandman Mety i ES Apocalyptici- wygrywa Apoca.

Cytat:Wersja Mety (czyli oryginal) zawsze jest gorsza.Bez sensu.
Flying Corpse napisał(a):a propos coverów mety w wersji apocalyptici,to wiekszośc z nich brzmi jak jakas parodiaDokladnie.
m a s t e r s o f m e t a l, a g e n t s o f s t e e l !


