01-14-2006, 07:21 PM
Znam podobny.
Gliniarz goni bandytę, wbiega za nim aż na dach wieżowca. Tam rozgląda się i z niedowierzaniem stwierdza, że bandyta gdzieś zniknął. Wściekły już chce zejść na dół, gdy pojawia się przed nim anioł i mówi:
-Jesli chcesz, to nauczę cię latac. Wtedy żaden zbir ci nie ucieknie.
Policjant się zgodził, anioł udziela mu lekcji:
-To jest bardzo proste. Staejsz na gzymsie z rozłożonymi ramionami, skaczesz, zaczynasz szybko machać rękami i lecisz. Spróbuj.
Gliniarz stanał na gzymsie jak mu anioł kazał, skoczył, zaczął machać rękami, ale nie poleciał tylko huknął w ziemię i umarł. Jego dusza poszła do nieba, gdzie w bramie stoi św. Piotr.
-Ktoś ty? - pyta się duszy policjanta.
Ten opowiedział mu wszystko, św. Piotr pomyslał przez chwilę, otworzyl bramę i wpuścił policjnata do nieba. Następnie zwołał zbiórkę aniołów i kazał im ustawić się rzędach.
-No to teraz pokaż mi, który cię tak załatwił.
Polivjant przygląda się wszystkim aniołom, aż wreszcie mówi:
-O to ten! Pierwszy w drugim rzędzie.
Św. Piotr popatrzył i wkurwiony mówi:
-Księże Popiełuszko, dość tych wybryków! To już piąty policjant w tym tygodniu!
Gliniarz goni bandytę, wbiega za nim aż na dach wieżowca. Tam rozgląda się i z niedowierzaniem stwierdza, że bandyta gdzieś zniknął. Wściekły już chce zejść na dół, gdy pojawia się przed nim anioł i mówi:
-Jesli chcesz, to nauczę cię latac. Wtedy żaden zbir ci nie ucieknie.
Policjant się zgodził, anioł udziela mu lekcji:
-To jest bardzo proste. Staejsz na gzymsie z rozłożonymi ramionami, skaczesz, zaczynasz szybko machać rękami i lecisz. Spróbuj.
Gliniarz stanał na gzymsie jak mu anioł kazał, skoczył, zaczął machać rękami, ale nie poleciał tylko huknął w ziemię i umarł. Jego dusza poszła do nieba, gdzie w bramie stoi św. Piotr.
-Ktoś ty? - pyta się duszy policjanta.
Ten opowiedział mu wszystko, św. Piotr pomyslał przez chwilę, otworzyl bramę i wpuścił policjnata do nieba. Następnie zwołał zbiórkę aniołów i kazał im ustawić się rzędach.
-No to teraz pokaż mi, który cię tak załatwił.
Polivjant przygląda się wszystkim aniołom, aż wreszcie mówi:
-O to ten! Pierwszy w drugim rzędzie.
Św. Piotr popatrzył i wkurwiony mówi:
-Księże Popiełuszko, dość tych wybryków! To już piąty policjant w tym tygodniu!
-Baco, będzie dzisja padać?
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!

