01-14-2006, 11:29 AM
Arch Enemy - Aces High też przebija oryginał. Podobnie jak chyba Starbreaker.. chociaż tutaj już mam wątpliwości. Oczywiście bardzo bliscy osiągnięcia poziomu boskiego są panowie z Machetazo z coverem Ace of Spades, mimo, iż omal nie zwichnąłem sobie nadgarstka przy onanizacji w trakcie jego słuchania to stanowczo nie można uznać go jednak za twór lepszy od powstałego w wyniku boskiej interwencji Jego Boskiej Istoty oryginału. Jednakże przyznać trzeba, że zbilżenie się do poziomu boskiego Motorhead i Przenajświetszego Lemmiego uznać należy za wystarczające wyróżnienie.
Rotfl'n'lol

