01-14-2006, 10:41 AM
Gołąb napisał(a):Umiem czytac,choc moze sobie tego nie wyobrazasz,ta ksiązka po prostu do mnie nie przemawia,nie czuję jej stylu,poza tym to moja subiektywna opinia co mi sie nie podoba.Chyba mam prawo powiedziec co mi sie KONKRETNIE nie podoba bo ja moge miec inne odczucia co do tego jak wygladaja swiaty fantasy.Pewnie gdybym urodzil sie w czasach,gdy poza lotrem nie bylo innej fantastyki,lub zaczynała ona raczkowac,to bym sie zachwycal bo to byloby cos nowego.Nie mam nic do samego Tolkiena ale swiat LOTR-a mi nie odpowiada.A ksiązke przeczytalem bez zadnych problemow.Ale moze jestem za głupi zeby ja zrozumiec i potrzebuję interpretatora tak mądrego jak ty ,Novi ktory naprowadzi mnie na sciezke slusznego myslenia ze LOTR rulz i basta!
Twój problem polega zapewne na tym, że prawdopodobnie "wychowałeś" się na światach typu FR, Greyhawk itp. Pamiętaj jednak, że oni wszyscy, bez żadnych wyjątków, wzorowali się na twórczości Tolkiena! I chociażby za to winniśmy wszyscy stwierdzić, że LOTR rulz i basta!
#Tomash
Wniosek taki wysnułem na podstawie wiarygodnych źródeł . W połowie lat 90, na organizowanych, udergroundowych, zjazdach fanów fantastyki, średnio 4 osoby słyszały o "władcy", 1 czytała. 10 lat później zadawanie pytań o władce byłoby przejawem głupoty, bowiem osób 'nie kojarzących' był brak.

