01-02-2006, 07:56 PM
KubusPuchatek napisał(a):"Script for jester's tear"" , czyli wspanialy debiut , wlasciwie kwintesencja stylu Marillion.A mi sie wlasnie debiut srednio podoba. Oczywiscie to tylko moja opinia, ale nie nazwalbym tej plyty kwintesencja stylu - mysle, ze predzej "Misplaced Chlidhood" moznaby bylo tak nazwac (rock z elementami.. popu (tak!), co jak co, ale progresji w Marillionie mimo wszystko... nie ma zbyt duzo) za ich styl - czyli o wiele hmmm... lzejsze utwory od gigantow lat 70., moze nieco trudnymi, ale swietnymi tekstami. Na pierwszej plycie chyba troche zbyt sie inspirowali Genesis, nie trafili w epokę, to nie było jeszcze to. Bardziej znosna, "progresywna" jest Fugazi. Lecz jednak mi sie najbardziej podoba Clutching at straws. Po prostu klimat nie do podrobienia i jak na albumy koncepcyjne po prostu dzielo, zaden przerost formy nad trescia. Szkoda ze chyba najmniej popularny i doceniany. Pisalem juz o nim to sie nie bede powtarzac, nie ma przebacz, album wybitny.

