12-31-2005, 11:02 AM
Baca miał żonę w ciąży i dorosłego już syna. Pewnego dnia musiał z synem wyjść z owcami na halę, ale nie mógł zostawić żony samej w domu, więc postanowił, że zabiorą ją ze sobą. Postawili mały szałas, ona miała tam siedzieć i czekać. Pod koniec dnia zaczął się poród. Baca nie mając czasu do stracenia, dał synowi lampę i mówi:
-Ty świeć, a jo bede wyjmował.
I tak wyciąga pierwszego dzieciaka, potem drugiego, trzeciego... Wreszcie wyciągnął ósmego dzieciaka i mówi:
-Jędrek, gaś te lampe, bo cuś mi się widzi, że one tu do światła leco!
-----------------------
Przychodzi juhas do bacy i mówi:
-Baco, a na czym se świat stoi?
Baca na to:
-No, on to se stoi na takich trzech kamiennych filarach
-A na czym stojo te filary?
-No, one to se stojo na takiej wielkiej, żelaznej płycie.
-Baco, a na czym ta płyta stoi.
-Oj, juhas, juhas. Tyś tu chyba nie po nauki przyszedł, jeno, żeby w ryj zarobić.
------------------------
Młody góral poszedł na sianko ze swoją dziewczyną do stodoły jej ojca. Już są w trakcie, gdy nagle dziewczyna mówi, że musi iść na stronę. Wyszła, chłopak przewrócił się na plecy i zobaczyl, że po dachem siedzi ojciec dziewczyny i gapi się na niego. Dziewczyna wróciła.
-Wysikałaś się?
-No.
-No to spójrz w górę, to się zesrasz.
-----------------------
U weterynarza rozmawiają dwa psy: jamnik i wielki owczarek.
-Jak tu trafiłeś? - pyta owczarek.
-No wiesz, za dużo się za dupami uganiałem, to mnie tutaj do kastracji przywieźli. A ty?
-Pewnego dnia wszedłem do kuchni i zobaczyłem, jak moja pani się schyla. Coś mnie podkusiło, skoczyłem na nią i zacząłem posuwać od tyłu. No i tak się tu znalazłem...
-Też do kastracji?
-No coś ty - tylko na obcięcie pazurów.
-Ty świeć, a jo bede wyjmował.
I tak wyciąga pierwszego dzieciaka, potem drugiego, trzeciego... Wreszcie wyciągnął ósmego dzieciaka i mówi:
-Jędrek, gaś te lampe, bo cuś mi się widzi, że one tu do światła leco!
-----------------------
Przychodzi juhas do bacy i mówi:
-Baco, a na czym se świat stoi?
Baca na to:
-No, on to se stoi na takich trzech kamiennych filarach
-A na czym stojo te filary?
-No, one to se stojo na takiej wielkiej, żelaznej płycie.
-Baco, a na czym ta płyta stoi.
-Oj, juhas, juhas. Tyś tu chyba nie po nauki przyszedł, jeno, żeby w ryj zarobić.
------------------------
Młody góral poszedł na sianko ze swoją dziewczyną do stodoły jej ojca. Już są w trakcie, gdy nagle dziewczyna mówi, że musi iść na stronę. Wyszła, chłopak przewrócił się na plecy i zobaczyl, że po dachem siedzi ojciec dziewczyny i gapi się na niego. Dziewczyna wróciła.
-Wysikałaś się?
-No.
-No to spójrz w górę, to się zesrasz.
-----------------------
U weterynarza rozmawiają dwa psy: jamnik i wielki owczarek.
-Jak tu trafiłeś? - pyta owczarek.
-No wiesz, za dużo się za dupami uganiałem, to mnie tutaj do kastracji przywieźli. A ty?
-Pewnego dnia wszedłem do kuchni i zobaczyłem, jak moja pani się schyla. Coś mnie podkusiło, skoczyłem na nią i zacząłem posuwać od tyłu. No i tak się tu znalazłem...
-Też do kastracji?
-No coś ty - tylko na obcięcie pazurów.
-Baco, będzie dzisja padać?
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!

