12-30-2005, 01:31 PM
Raczej nie wiązałbym zdobycia sławy przez Ironow z pojawieniem się Bruce'a spory rozgłos zyskali już dwoma pierwszmi płytami. Aksjomatem jest, że Di'Anno był wiele bardziej rockendrollowy od Bruca, którego jednak za ostatnie akcje z ozzfestu bardzo szanuję.
Rotfl'n'lol

