12-27-2005, 05:25 PM
Czytałem sporo wywiadow ze Slashem słucham jego muzyki i wywnioskowalem z tego ze jakby mu dac nieprzygotowanemu,nie jego gitare i jeszcze bez efektow to by "wlazł kotek na płotek(taki przyklad podałem nie przywiazujcie do niego wiekszej wagi)" nie zagrał.Jest gitarzysta mało "elastycznym" a Hetfield nie musi miec przez 5 lat dopasowywanej gitary,cudownego brzmienia a i tak gra swietnie.
A Page jest dla mnie takim gitarzysta Jak Tony z BS-obaj to klasycy,mieli swoj wklad w muzyke(i to nie mały) ich style były nowatorskie ale o zadnym z nich nie powiedzialbym ze jest wirtuozem.
Wirtuozem jest Clapton,Santana(Slash moze obu tym panowm buty szorowac)czy był Hendrix.
A Page jest dla mnie takim gitarzysta Jak Tony z BS-obaj to klasycy,mieli swoj wklad w muzyke(i to nie mały) ich style były nowatorskie ale o zadnym z nich nie powiedzialbym ze jest wirtuozem.
Wirtuozem jest Clapton,Santana(Slash moze obu tym panowm buty szorowac)czy był Hendrix.

