12-23-2005, 04:03 PM
Mam bundeswere z lumpeksu. Jest OHYDNA, wstrętna, ma badziewny kolor i każdy guzik inny. ALE jak leje deszcz, a akurat muszę gdzieś iść to nie będe przecież łaził w skórze ani w płaszczu. Na bardziej "hardkorowe" wypady jest ok.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

