12-22-2005, 10:17 PM
Właśnie byłem na serwisie Franka z recenzjami plyt (dla zainteresowanych : http://muzyczny.ownlog.com/528559,link.html ) i przeczytalem " dziwna " recenzje " Led Zeppelin IV " . Pierwsze co mnie strasznie zdziwilo to zle przetlumaczenie " Stairway To Heaven " na ' Droge Do Nieba ' , ale to takie czepianie sie , wiec ok .
Co do kawalkow zawartych na plycie to uwielbiam wszystkie oprocz "Four Sticks" , zdecydowanie lepiej im ten kawalek wyszedl na albumie Page'a i Plant'a "No Quarter" . Do reszty nie mam zastrzezen . Black Dog ze swietnym i juz legendarnym dla mnie riffem i zawodzeniem Plant'a , bardzo dobry "Rock And Roll " , jedna z moich ulubionych ich akustycznych piosenek "The Battle Of Evermore " zaspiewanym w dziwnym duecie Plant i pani Sandy Denny , ciekawie zagrana na mandolinie przez Page'a melodia .
"Stairway To Heaven " czyli kamien milowy w historii muzyki . Sami tworcy uwazaja " Stairway .. " za swoj najlepszy utwor i twierdza (podobnie jak ja ) ze ejst tam wszystko co mozna znalezc w muzyce Led Zeppelin . Akustyczny poczatek z piekna partia fletu i wokalnymi frazami Roberta . Narastajace tempo i sila utworu - to jest to co teraz odnajduje sie w wieeelu kompozycjach i dramatyczna hard rockowa koncowka z przecudnym solem . Poprostu swietny kawalek . "Going To California " - bardzo dobra ballada , nie wzbudzajaca jednak we mnie zadnych glebszych refleksji i uczuc . Genialne "When The Levee Braks " ktore jest przerobka starusienkiej piosenki z lat 30 . Wyszlo im to jednak naprawde swietnie . O "Four Sticks" juz mowilem , ale nie rozumiem dlaczego w recenzji zabraklo wspomnienia o kawalku "Misty Mountain Hop" , to jakies podejrzany brak
.
.
BTW :
Mimo , ze jest to moim zdaniem najgorsza plyta Led Zeppelin ( co nie znaczy ze slaba ) to takie piosenki jak "In The Evening" albo "All My Love" to naprawde wspaniale dziela muzyczne .
pozdrawiam Franka i czekam na "riposte"
Cytat:Kilka lat temu kupiłem sobie kasetę z chyba najlepszym i najbardziej kultowym albumem Ołowianego Sterowca - Czterema Symbolami, czy po prostu Led Zeppelin IV.Nie wiem , kto tak twierdzi , bo według mnie najlepszy albumem Sterowca jest " Physical Graffiti " , a najbardziej kultowa jest " Led Zeppelin I " . Led Zeppelin IV to swietny album , ale poprostu słabszy (ale w sumie mało płyt wychodzi w konfrontacji z w.w plytami zwyciezko ) niż " PG " i " I " . Dla mnie jest to 9.4 / 10 .
Cytat:ani tak świetnych riffów jak na przełomowym pierwszym krążku.W sumie z takich przez nich wymyslonych genialnych riffow to na " LZ I " był tylko "Communication Breakdown" ;P . Ja np. uwielbiam riff z "Black Dog'a" albo "Rock And Rolla " . Pod tym wzgledem moim zdaniem "IV" nie ustepuje tak bardzo " I " (mimo ze na Four Symbols jest mniej "riff'owatych" piosenek ) .
Cytat:Zawodzący jak zwykle Plant (szczerze mówiąc, momentami to działa mi on usilnie na nerwy)Eee tam , dla mnie Plant ma genialny wokal , idealnie trafia w moje gusta . Bonzo oczywiscie doskonaly , Page takze w najwyzszej formie , swietne solowki , budowa kawalkow , produkcja itp. Moim zdaniem np. "Led Zeppelin IV" albo "Physical Graffiti" to kwintesencja stylu Zeppelin'a . Numeru akustyczne , dlugie suity , kawalki z powerem przeplatane akustyka i poprostu kawalki czysto hard rockowe . Poprostu ich styl . Na pierwszych trzech płytach wydaje mi sie , że kształtowali i idealizowali swoj styl , czego wynikiem bylo np pozniej "PG" (moja ulubiona plyta Led Zeppelin ) .
Co do kawalkow zawartych na plycie to uwielbiam wszystkie oprocz "Four Sticks" , zdecydowanie lepiej im ten kawalek wyszedl na albumie Page'a i Plant'a "No Quarter" . Do reszty nie mam zastrzezen . Black Dog ze swietnym i juz legendarnym dla mnie riffem i zawodzeniem Plant'a , bardzo dobry "Rock And Roll " , jedna z moich ulubionych ich akustycznych piosenek "The Battle Of Evermore " zaspiewanym w dziwnym duecie Plant i pani Sandy Denny , ciekawie zagrana na mandolinie przez Page'a melodia .
"Stairway To Heaven " czyli kamien milowy w historii muzyki . Sami tworcy uwazaja " Stairway .. " za swoj najlepszy utwor i twierdza (podobnie jak ja ) ze ejst tam wszystko co mozna znalezc w muzyce Led Zeppelin . Akustyczny poczatek z piekna partia fletu i wokalnymi frazami Roberta . Narastajace tempo i sila utworu - to jest to co teraz odnajduje sie w wieeelu kompozycjach i dramatyczna hard rockowa koncowka z przecudnym solem . Poprostu swietny kawalek . "Going To California " - bardzo dobra ballada , nie wzbudzajaca jednak we mnie zadnych glebszych refleksji i uczuc . Genialne "When The Levee Braks " ktore jest przerobka starusienkiej piosenki z lat 30 . Wyszlo im to jednak naprawde swietnie . O "Four Sticks" juz mowilem , ale nie rozumiem dlaczego w recenzji zabraklo wspomnienia o kawalku "Misty Mountain Hop" , to jakies podejrzany brak
.Cytat:ale wyrosłem już z Led Zeppelin.Kurcze, moj tata ma ponad 40 lat i nadal uwaza , ze Led Zeppeli to najgenialniejsza grupa ktora grala kiedykolwiek wiec to juz zalezy raczej od gustow muzycznych
.BTW :
Cytat:Achilles Last Stand" - ostatniego genialnego utworu Ołowianego Sterowca.Najwyrazniej nie znasz plyty " In Through The Out Door"
Mimo , ze jest to moim zdaniem najgorsza plyta Led Zeppelin ( co nie znaczy ze slaba ) to takie piosenki jak "In The Evening" albo "All My Love" to naprawde wspaniale dziela muzyczne .pozdrawiam Franka i czekam na "riposte"

