12-22-2005, 12:42 AM
-Rene- napisał(a):Pentagram napisał(a):Czy tak zupelnie nic wspólnego?nie sadze bo owszem napewno atmosfera nie byla przyjemna ale zato bylo to skuteczneTylko teraz co rozumiesz przez 'skutecznie'.To,że uczniowie byli by cicho i siedzieli z tyłkami na miejscu?Bo jeśli to,ok,zgadzam się byłoby skutecznie.Ale w szkole chyba 'skuteczność' określa frekwencja i średnia ocen czyli to,w jaki sposób wiedza jest przekazywana.
A co jeśli gnojki mają wszystko w dupie, jak ich zmusić do nauki, pomodlić się do nich?
Cytat:Szczerze wątpie,czy atmosfera terroru sprzyjałaby przyswajaniu wiedzy i wpływała pozytywanie na frekwencje.
]
Jaknajabrdziej włpywałaby na frekwencję, wierz mi. Na naukę też. Oczywiście atmosfera terroru wtedy kiedy jest ona potrzebna.
I przyznam się, że właśnie teraz obejrzałem film... w zasadzie potwierdza się to co wcześniej powiedziałem... płakać mi się dosłownie chciało... zwłaszcza w kontekście kretynizmu mej pani adwersarz.... facet założę się, że wcześniej normalnie zwracał uwagę, ale tego na filmie z wiadomych względów nie ma... laska stoi i nie reaguje na jego w zasadzie nie tak ostre polecenia... nie ma sie co dziwić, że biedakowi pusciły nerwy.. zwłaszcza wobec horroru jakim jest praca w szkole, życze takim gównairą jak moja szanowna adwersarzyni by przez coś takiego poprzechodziła i również doszła do sytuacji w której puszczą jej nerwy. ABSOLUSTNIE się temu biednemu facetowi nie dziwię, co miał zrobić, uklęknąć przed nią...? Jak ma prowadzić lekcję, gdy nad głową stoi mu gówinara i za nic się nie chce ruszyć, a jej argumentem jest "bo tak i chuj" co miał zrobić polezmizować??? Uklęknąć przed nią???/
Rotfl'n'lol


