12-20-2005, 05:29 PM
No właśnie dla mnie w JT jest fajne to że(poza Thick...) kawałki są krótkie, do 7 minut. Był taki okres że rock progresywny niezmiernie mnie wkurwiał, i wtedy jedyną progową kapelą jaką słuchałem było Jethro.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

