12-19-2005, 08:13 PM
Wreszcie mam i muszę napisać, że nowy album bardzo mi się podoba. Moim zdaniem to kawał naprawdę dobrej muzyki i interesujących tekstów (widać, że Grabaż jednak jest w formie). Świetny pierwszy utwór - "Strachy Na Lachy" - kawałek idealny na początek koncertu. W sumie na całej płycie nie podoba mi się tylko jeden utwór - "Co Się Stało Z Magdą K.?", a najlepszym moim zdaniem jest "Czarny Chleb i Czarna Kawa". Z wiadomych powodów ciekawym jest "Pogrzeb Króla" (właśnie ciekawi mnie jaki tytuł ostatecznie ma ten kawałek, bo na okładce mam napisane "Na Pogrzeb Króla", a na oficjalnej stronie i we wszystkich recenzjach pojawia się "Pogrzeb Króla"), świetny tekst, może przytoczę fragmenty:
Może faktycznie mniej jest tutaj skocznych numerów, ale moim zdaniem dobrze, że ta płyta jest odrobinę inna od debiutu. Większe tutaj instrumentarium, poza tym więcej rytmów latynoamerykańskich. Dla mnie jak na ten moment 8/10, jedna z lepszych polskich płyt tego roku.
Cytat:Na króla dworze po krzywych szynach
Sunie dziejów maszyna
Na wielkim jak świat ekranie
Ustał króla ze śmiercią taniec i
Tylko mędrcy Syjonu
Nie chcą powiedzieć o tym nikomu
Strach im tak zasznurował usta
Kto...??????
Kto z głośników samochodów
Przemówi do narodu?
Kiedy się ludu tego boi
Nawet ten co nad królem stoi
[...]
Patrzysz tak przez tę wąską szparę:
Ktoś zrywa z ręki mu zegarek
Ściągają złoty płaszcz przez głowę
Wyrywają zęby platynowe
Martwy sam palec serdeczny
Zgasł na palcu pierścień wieczny
Widzisz ten tłok piekielny w szatni???
Nikt nie chce stąd uciec ostatni
Przemykają chyłkiem pod murem
Szczur za szczurem
Sępy sznurem
Gorzej być nie może
U króla na dworze
Obce orły błąkają się po salach
Może faktycznie mniej jest tutaj skocznych numerów, ale moim zdaniem dobrze, że ta płyta jest odrobinę inna od debiutu. Większe tutaj instrumentarium, poza tym więcej rytmów latynoamerykańskich. Dla mnie jak na ten moment 8/10, jedna z lepszych polskich płyt tego roku.

