12-13-2005, 07:26 PM
ReTuRn napisał(a):Nie no sorry piszecie tu o jakiś 'z wyższej półki' przykładach, tymczasem samo wyrazenie techno zdaje mi się oznaczać tę prostą muzykę elektorniczną, typowo imprezowa, byle się wyszaleć, zaś ambitniejsze odłamy e;ektroniki przede wszystkim asocjuję ze słowem 'ambient'. JAk nie mam racji to raz-dwa mnie poprawiac, bo akurat na ten temat gówno w sumie wiem.
Wlasnie najwiekszym bledem jest nazywanie calej muzy elektroniczej mianem "techno".Powoduje to straszne splycanie.
Typowe "kawalki" na impreze w remizie sa gowno warte i wlasnie takze takie sa puszczane w komercyjnych radiach.Analogiczna sprawa jest z metalem, dla ludzi z boku metal to Linkin Park i Limp Bizkit, dopiero jak sie koles wkreci w gatunek, dopiero wtedy zauwazy godne sluchania kapele.
Zreszta jebie mnie to czy sluchacie takiej muzy, jak nie to dalej sobie puszczajcie Venoma, Metallice czy jakiegos innego def mentola po raz setny, mi to sie znudzilo juz spory czas temu, wole roznorodnosc.

